W Polsce rocznie około 91330 osób doświadczyło przemoc domową, z tych około 50767 osoby są kobiety. To jest około 55% ogólnej populacji i 74% dorosłej populacji. W przypadku przemocy w związku liczba nawet dalej wzrasta na 80%, i trzeba dodać, że to są ledwie oficjalne dane.
Także oficjalnie rocznie są 80-90 kobietobójstwa zarejestrowane, ale ponieważ policja jedynie liczy ewidentne przypadki zabójstw, a nie nie bezpośrednie (zmuszanie do samobójstwa albo pobicie ze skutkiem śmiertelnym) to ta liczba jest szacowana nawet aż do 200 kobietobójstw rocznie, więc co drugi dzień ginie kobieta za to że jest kobietą.
Jeśli chodzi o gwałt albo przemoc seksualną to policja przeważnie tylko ruszy dłupe jak kobieta ma rane, to jest zwyczaj z ustawy z roku 1932, że kobieta tylko jak się broni się to liczy jako gwałt. To się zmieniło w ustawie w roku 2025, ale często policja i tak ma to w dupie, albo i biurokracja policyjna jest kolejną przeszkodą żeby to zgłośić.
Jedynym rozwiązaniem na to jest budowa konspyracyjnego Ruchu Ludowego Kobiet, który samodzielnie rozwiązuje takie sprawy, zamiast zależyć od policji burżuazyjnej.
femicidieinpoland,com
kobietobójstwa.pl
Dane z 2025
